All Posts By Olga Bartnik

Dla Marysi | Wiersz

Dla Marysi     Gdybym czytała Cię jak książkę byłabyś pieśnią z dawnych lat czystą, tajemną i głęboką o słowach pięknych jak kwiat.     Gdybym słuchała Cię jak sonet co wiolinowy klucz zawiera tańczyłabym i wirowała by rąbek sukni się zadzierał.     Gdybym szukała filozofii, którą mądrością nazywają, słuchałabym dziecięcych pytań początku - końca nie mają.     Gdy przez firankę mi zaglądasz w oczy, odkrywam ze zdumieniem  że zapisane gdzieś tam było  nasze radosne współistnienie.     Gdybyś nie ...

Janusz Niżyński „Rudowłosa ze Starych Babic” | Recenzje Głębi

  Brak słońca, śniegu, buro i ponuro może być na zewnątrz, ale nie we mnie. Co robię, by utrzymać pogodę ducha? Czytam i piszę. Ostatnio, dzięki wyjątkowej uprzejmości pisarza Janusza Niżyńskiego, dotarł do moich rąk plaster na szarugę – powieść Rudowłosa ze Starych Babic.  To barwna współczesna opowieść, podszyta baśnią o Kopciuszku. Spotykamy dziewczynę, której twarz jest ...

Rytuał przyjaźni | Miniatura

Tradycyjnie spotkały się czternastego lutego na drinka po pracy. Ania i Marysia szły ośnieżoną Grodzką do ulubionego od czasów studenckich lubelskiego pubu „U Szewca”. Z impetem otworzyły drewniane drzwi, skórzane kozaczki zatupały na kamiennych schodkach otrzepując resztki topniejącego śniegu. Weszły do środka i przywitały się z czekającymi już na nie przyjaciółkami. Kilka minut po piątej ...

Drill – relacja | Korale z fiordów

  Dziś odczułam, że cykliczność jest jak sztafeta życia. Jest biegiem, który podejmujemy by niejeden raz powrócić do punktu wyjścia, obejrzeć się za siebie i zobaczyć drogę, którą przebyliśmy. Daje człowiekowi smak ciągłości i wzrostu. Trzeci już raz przeżyliśmy rodzinny dwudniowy maraton drillowy.  Szczęśliwi podsumowujemy naszą przygodę.         Drill – a co to takiego?       – zapytasz. Po polsku to mażoretki ...

Panna Wiosna | Korale z fiordów

  Panna Wiosna nie wstała dziś sama. Zażyczyła sobie, aby ją obudzić. Z piosenką na ustach, prymulką i tacą z ulubionym śniadaniem. Koniecznie z truskawką. Zebraliśmy się więc i poszliśmy ją przywoływać. Wiosna przychodzi do nas pierwszego lutego już od siedmiu lat, od dnia urodzin Antoniny. Jest kipiącym radością strumieniem, głęboko logicznym umysłem i toną wdzięku ...

Skala szarości | Miniatura

Skala szarości     – Dobry wieczór Kobieto, jesteś? – ekran jej telefonu rozświetliła nowa wiadomość. Wyciągnęła ramię spod małej główki, która spoczęła miękko na poduszce. Przetarła dłonią senne spojrzenie i odpisała. – Jestem... –  Pokój spowijała blada poświata skrytego za siwą chmurą księżyca. –  Wieczorową porą gdy dzieci już śpią... Gdzie biegną Twoje myśli, kiedy dzień ustępuje miejsca nocy... ...

Róże na okno | Miniatura

Najbardziej lubiła czerwone róże. Banalne – powtarzała sobie za każdym razem przechodząc obok handlujących na Solnej kwiaciarek. Próbowała odwracać wzrok, wybierać stokrotki, które niewinnie prezentowały się na okrągłym stoliku do kawy, nie zwracały na siebie tyle uwagi, nic nie obiecywały bladym różem wyciętych jak z kolorowego papieru płatków. Róże krzyczały, oblane krwistym pąsem, mamiły wzrok, ...