17. MAJA 2020 | REFLEKSJE

#17.MAJA1814   #17.MAJA2020

 

Podobno w New Yorku kolejki za jedzeniem.

Ludzie głodują w świecie limuzyn i diamentów.

 

W Paryżu ścinają głowy księżom, palą samochody

trwała jakobińska tradycja.

 

W Tokyo zamykają szpitale z braku chorych

państwo zdrowych ludzi.

Poza chińskim ambasadorem w Izraelu, który nieoczekiwanie został znaleziony martwy.

 

W Oslo narodowy dugnad wygaszania życia.

Dumny dzień konstytucji świętuje się w necie.

 

Berlin odcina kupony od unijnych dofinansowań w czasach epidemii,

a Brandenburgia kupuje polskich pracowników i ich rodziny: zostańcie i pracujcie!

 

W Warszawie protesty przedsiębiorców, wybory widmo.

Kazik jak zawsze w sedno, Sekielski ściąga kołdrę z naszych win.

 

Afryka głoduje, lecz kto by spamiętał wszystkie lata i pokolenia utracone, pochowane w piasku.

 

W Azji bez zmian, dzieci szyją szmaty z cekinami, które świat założy z dumą, że wspiera ułomnych.

Święty spokój dobro najwyższe, płaci się za nie złotem i głowami głupców.

 

W Rubbestadneset przeszedł tradycyjny pochód dzieci. Jeden Ktoś nie dał się spacyfikować.

Małe ojczyzny, gdziekolwiek leżą, przetrwają, przeniosą w czasie bijące serca ludzi w rytm języka, pieśni, haftu, drgającego koniuszkach palców…

 

Rubbestadneset, 17. maja 2020

 

Moją relację z zeszłorocznego świętowania z pełną pompą przeczytasz tu.

 

 

Wszystkie prawa zastrzeżone

2 Odpowiedzi
  • Monika
    Maj 17, 2020

    Nadzieja w tym, co małe. Wielkość nam upadła.
    I dobrze…

    • Olga Bartnik
      Maj 17, 2020

      Dzięki Monika za ten głos:) Jakaś zasłona upada na pewno, to jest i smutne, i oczyszczające. Jednak pokazuje też, że wielkość i prawda jest po prostu i nie da się ich sprowadzić do naszych wyobrażeń, zawsze będą je przekraczały, wymykały się naszym ramom… W tym nadzieja…

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *